„Sprzątanie Świata” z okazji Dnia Ziemi

Z okazji Dnia Ziemi cała nasza podstawówka ruszyła do pobliskiego lasu, żeby zrobić coś dobrego dla miejsca, które mijamy na co dzień.



Kiedy dotarliśmy na miejsce, szybko okazało się, że pracy jest więcej, niż się spodziewaliśmy. Wśród drzew, pod liśćmi i w trawie kryły się śmieci, które ktoś kiedyś po prostu zostawił. Największe emocje wzbudziła jednak rzeczka, niby spokojna i cicha, a jednak pełna niespodzianek. Chłopcy za punkt honoru wzięli sobie wyciągniecie z niej opakowania po chipsach. Misja zakończyła się sukcesem po wyborze odpowiedniej długości patyka.
A potem przyszło największe zaskoczenie dnia – złote krzesło ogrodowe. Leżało w krzakach jak jakiś porzucony rekwizyt z filmu. Kiedy je wyciągnęliśmy, wszyscy zaczęli zgadywać, jak mogło się tam znaleźć. Pomysłów było mnóstwo: od „wiatru, który miał zły dzień”, po „tajemniczy leśny piknik, który zakończył się ucieczką”. Śmiechu było co niemiara.

Mimo zmęczenia, atmosfera była pełna energii i satysfakcji. Wspólne zbieranie śmieci zamieniło się w coś więcej niż obowiązek. Kiedy zobaczyliśmy rząd pełnych worków, każdy mógł poczuć dumę. Las wyglądał inaczej: czyściej, spokojniej, jakby odetchnął.
Na koniec usiedliśmy na chwilę, żeby porozmawiać o tym, dlaczego takie działania mają sens. Dzieci same mówiły, że teraz będą bardziej uważać, co robią z odpadami, bo „las nie ma rąk, żeby posprzątać po ludziach”.
To był dzień pełen emocji, śmiechu, odkryć i prawdziwej współpracy. Dzień, który zostanie w pamięci na długo.